Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2018

Przepis na instagramowe zdjęcie

Siemanko Koty! 
Ludzie zwariowałam i jeszcze dorabiam do tego filozofię . Instagrama se blogowego założyłam. Ja! Ta co nawet facebooka sobie założyła z kilkuletnim opóźnieniem, a i to zakładając stwierdziłam, że na studiach mnie dużo ominie (miałam rację 3/4 rzeczy ustala się właśnie tam) Ale instagram toż to rzecz całkowicie zbędna i niepotrzebna. Przecież trzeba chronić dane osobowe, a nie jeszcze kolejne zdjęcia rozsyłać po świecie! To nie jest mój malutki blog, który poza moim chłopakiem i mamą czyta może z 20 osób max. 
Ale jakoś założyłam, i to jeszcze mam wielką radochę z robienia tych ładnych mało realnych zdjęć. Przecież wiadomo, życie tak nie wygląda zwłaszcza u mnie. Gdy coś dziergam lub haftuje nie mam niteczek równo poukładanych kolorystycznie tylko wpadam w twórczy szał i wszystko mam porozrzucane przed sobą. Ba! Ja nawet gdy gotuje to robię jeden wielki bajzel i to w zaskakującej postaci. Do  jednego sosu użyć 5 różnych łyżek? No problemo, u mnie to norma. A potem siedzę …