Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przepis na instagramowe zdjęcie

Siemanko Koty! 
Ludzie zwariowałam i jeszcze dorabiam do tego filozofię . Instagrama se blogowego założyłam. Ja! Ta co nawet facebooka sobie założyła z kilkuletnim opóźnieniem, a i to zakładając stwierdziłam, że na studiach mnie dużo ominie (miałam rację 3/4 rzeczy ustala się właśnie tam) Ale instagram toż to rzecz całkowicie zbędna i niepotrzebna. Przecież trzeba chronić dane osobowe, a nie jeszcze kolejne zdjęcia rozsyłać po świecie! To nie jest mój malutki blog, który poza moim chłopakiem i mamą czyta może z 20 osób max. 
Ale jakoś założyłam, i to jeszcze mam wielką radochę z robienia tych ładnych mało realnych zdjęć. Przecież wiadomo, życie tak nie wygląda zwłaszcza u mnie. Gdy coś dziergam lub haftuje nie mam niteczek równo poukładanych kolorystycznie tylko wpadam w twórczy szał i wszystko mam porozrzucane przed sobą. Ba! Ja nawet gdy gotuje to robię jeden wielki bajzel i to w zaskakującej postaci. Do  jednego sosu użyć 5 różnych łyżek? No problemo, u mnie to norma. A potem siedzę …
Najnowsze posty

Modeliniaki i Maziepy

Cześć Koty! 
Muszę przyznać, że dawno nie zaglądałam do dziewiarskiego fragmentu Internetu. Jakoś tak wyszło, że nie miałam weny. Nawet projektów gotowych nie mam, bo mam baaardzo duże zamówienie na haft krzyżykowy. Sześć obrazków mniej więcej 60x80 krzyżyków. Właśnie sobie uświadomiłam, że to około 29 tysięcy małych krzyżyków czyli 58 tysięcy pojedynczych kreseczek... kurczę serio sporo.
Muszę jednak trochę bardziej wziąć się za blogowanie i chociażby pokazać skończone obrazki. Ale to później. Dziś mam w planach opowiedzieć Wam o dwóch nowych zainteresowaniach, które mnie zajmują, a właściwie nowo-starych.
Pierwszym z nich jest lepienie z modeliny głównie biżuterii. Przez krótki czas zajmowałam się tym gdzieś w gimnazjum. Ale przestałam, bo po pierwsze było to nietrwała, łamało się i niszczyło (Już wiem gdzie popełniałam błąd) po drugie byłam w takim wieku, że bezpieczniej było się nie wyróżniać z tłumu jeszcze bardziej niż miałam to w zwyczaju, a po trzecie i ostatnie ja po prostu nie …

Wakacje :D

Siemanko Koty!

Dziś pisałam ostatni egzamin w tym roku! :D Strasznie się cieszę, że to już wszystko za mną :D Wreszcie będę miała czas na naukę włoskiego, robótkowanie i przędznie. Jeszcze bym jakąś pracę na wakacje poszukała, bo dwa dni posiedziałam w domu i tak straszliwie się wynudziłam... Jestem tym typem człowieka który lubi mieć trochę więcej na głowie. Z nowości, którymi mogę się jeszcze pochwalić to... uwaga... werble proszę... zdobyłam kołowrotek. Kolejna rzecz do szczęścia. Jest cudowny, starusieńki. Takie mam zdjęcie na szybko.

    Jest cudowny, ale praca na nim podejrzewam, że jest trudniejsza niż na nowym egzemplarzu. Nie wiem czy tak powinno być, ale gdy jak zgubię rytm w obracaniu kołem to nić napędowa zaraz spada. Ze dwie godziny kombinowałam czy ja może ten sznurek źle założyłam albo coś. Siedziałam nad tym od piątej rano, więc sam fakt wczesnej pory pokazuje jak szalenie mi zależało, żeby zacząć prząść :D Coś tam mi wychodzi, w miarę równo jak na pierwszy raz. Ale mus…

Przecież jakiś kot wreszcie musiał się pojawić

Siemano Koty!
Najpierw kilka informacji o tej prezentacji. Zaliczyłam! Na maksymalną ilość punktów :D Jupi! :D Ostatecznie wybrałam trzy tematy, trochę pogadałam o tym co dzieje się w Internecie na ten temat, później pogadałam trochę o różnych włóczkach, a potem nawet zrobiłam pokaz przędzenia! :D Nawet sobie nie wyobrażacie jak mi ręce dygotały w trakcie wyciągania porcji przędzy. Bałam się, że mi to wrzeciono upadnie narobi hałasu i będzie przypał. Oczywiście jak zwykle przesadzałam i wyszło całkiem spoko, chyba nawet jak na moje słabe możliwości operacyjne tym językiem :) 
A dzisiaj chcę Wam pokazać kolejnego pluszaka którego ostatnio zrobiłam ;) Niektórzy mogli go już widzieć na Ravelry, bo tam ostatnio mnie więcej. Łatwiej napisać wpis na forum, niż tekst na bloga. Ten kto nie zna kota Simona niech szybko wyszukuje w Google, ja go uwielbiam! Więc gdy tylko zobaczyłam TEN wzór wiedziałam, że po prostu muszę wyszydełkować tego kociaka! Jak pomyślałam tak zrobiłam i wyszło mniej więce…

WIELKA PROŚBA O POMOC!!!

Siemanko Kotki!
Wiem dawno mnie nie było, mam chyba ze dwa udziergi do pokazania, nadgonię może w jednym wpisie zobaczymy. Mam dzisiaj do was prośbę i pytanie mam nadziej, że pomożecie mi w komentarzach pod tym wpisem i będzie jakiś odzew ;)

Otóż na angielskim na mojej uczelni Pani prowadząca wymaga zrobienia prezentacji ustnej na dowolny temat. Muszę przyznać, że jestem przerażona! Opowiadała nam o pokazach chemicznych w sali albo tańcach ludowych i ogólnie wielkim WOOOOW.

Pomyślałam, że ja zrobię prezentację o dzierganiu. Przecież na tym się znam i jak ktoś (nie daj Boże!) o coś zapyta to przynajmniej po polsku będę znała odpowiedź ;)

A jaka jest ta prośba bo jak zwykle przynudzam? Otóż macie może jakieś pomysły na tematy? Ja póki co wymyśliłam, że opowiem o różnych składach włóczki (pokrzywa, kukurydza i inne udziwnienia) Mogę pokazać różne rodzaje drutów, ale na tym moje pomysły się kończą. Może wy coś wymyślicie ;)

Ps. Mam za mało czasu żeby nauczyć wszystkich dziergać (myślałam …

Szpanuję

Siemka Koty!

Muszę się pochwalić. Na ravelry w grupie Knitting in Poland odbyło się razemrobienie. Tematem przewodnim było wyrabianie resztek i ufoków. Postanowiłam wziąć udział w zabawie, i okazało się, że udało mi się wylosować jedną z nagród. Wygrałam cudowne markery od babaruda. Są wspaniałe :D



Żebyście widzieli jak obsesyjnie latałam do skrzynki na listy :P Praktycznie 3 razy dziennie. No dobra to ja biegnę dziergać, żeby móc wykorzystać markerki :D

Nadszedł czas...

WIOSNY! 
Wreszcie jest cudownie ciepło i przyjemnie. Można zdjąć kozaki i zimową kurtkę. Cieszę się! :D Jak głupia :D 
Dziś chciałabym Wam pokazać skarpetki, które wydziergałam w ramach testu. Fajne są, ponieważ nie zsuwają się z nóżek i są krótkie (a ja zdecydowanie takie wolę) ;) Prezentują się tak:  Jest to wzór, który będzie opublikowany na Rav pod nazwą Gumball Sock. Zaprojektowała go Jacqueline Cieslak. Wzór naprawdę przyjemny i łatwy mimo że po angielskiemu, ale nawet ja sobie poradziłam więc jest okej :D 
Swoje skarpetki wykonałam z Alpaki Dropsa (uwierzcie mi to jest ten jaskrawozielony kolor, ale za Chiny Ludowe i Czechosłowacje nie mogę sfotografować tej zieleni :/ Ktoś ma jakieś rady na zielony?) 

Grzeją świetnie, nawet mi w nich ciepło było, więc jestem z nich bardzo zadowolona (pomimo strasznych zdjęć) Mam jeszcze ze dwie prace do pokazania bo czas świąteczny był dla mnie bardzo kreatywnym czasem :D Także do następnego kliknięcia ;)