Przejdź do głównej zawartości

Posty

Przecież jakiś kot wreszcie musiał się pojawić

Siemano Koty!
Najpierw kilka informacji o tej prezentacji. Zaliczyłam! Na maksymalną ilość punktów :D Jupi! :D Ostatecznie wybrałam trzy tematy, trochę pogadałam o tym co dzieje się w Internecie na ten temat, później pogadałam trochę o różnych włóczkach, a potem nawet zrobiłam pokaz przędzenia! :D Nawet sobie nie wyobrażacie jak mi ręce dygotały w trakcie wyciągania porcji przędzy. Bałam się, że mi to wrzeciono upadnie narobi hałasu i będzie przypał. Oczywiście jak zwykle przesadzałam i wyszło całkiem spoko, chyba nawet jak na moje słabe możliwości operacyjne tym językiem :) 
A dzisiaj chcę Wam pokazać kolejnego pluszaka którego ostatnio zrobiłam ;) Niektórzy mogli go już widzieć na Ravelry, bo tam ostatnio mnie więcej. Łatwiej napisać wpis na forum, niż tekst na bloga. Ten kto nie zna kota Simona niech szybko wyszukuje w Google, ja go uwielbiam! Więc gdy tylko zobaczyłam TEN wzór wiedziałam, że po prostu muszę wyszydełkować tego kociaka! Jak pomyślałam tak zrobiłam i wyszło mniej więce…
Najnowsze posty

WIELKA PROŚBA O POMOC!!!

Siemanko Kotki!
Wiem dawno mnie nie było, mam chyba ze dwa udziergi do pokazania, nadgonię może w jednym wpisie zobaczymy. Mam dzisiaj do was prośbę i pytanie mam nadziej, że pomożecie mi w komentarzach pod tym wpisem i będzie jakiś odzew ;)

Otóż na angielskim na mojej uczelni Pani prowadząca wymaga zrobienia prezentacji ustnej na dowolny temat. Muszę przyznać, że jestem przerażona! Opowiadała nam o pokazach chemicznych w sali albo tańcach ludowych i ogólnie wielkim WOOOOW.

Pomyślałam, że ja zrobię prezentację o dzierganiu. Przecież na tym się znam i jak ktoś (nie daj Boże!) o coś zapyta to przynajmniej po polsku będę znała odpowiedź ;)

A jaka jest ta prośba bo jak zwykle przynudzam? Otóż macie może jakieś pomysły na tematy? Ja póki co wymyśliłam, że opowiem o różnych składach włóczki (pokrzywa, kukurydza i inne udziwnienia) Mogę pokazać różne rodzaje drutów, ale na tym moje pomysły się kończą. Może wy coś wymyślicie ;)

Ps. Mam za mało czasu żeby nauczyć wszystkich dziergać (myślałam …

Szpanuję

Siemka Koty!

Muszę się pochwalić. Na ravelry w grupie Knitting in Poland odbyło się razemrobienie. Tematem przewodnim było wyrabianie resztek i ufoków. Postanowiłam wziąć udział w zabawie, i okazało się, że udało mi się wylosować jedną z nagród. Wygrałam cudowne markery od babaruda. Są wspaniałe :D



Żebyście widzieli jak obsesyjnie latałam do skrzynki na listy :P Praktycznie 3 razy dziennie. No dobra to ja biegnę dziergać, żeby móc wykorzystać markerki :D

Nadszedł czas...

WIOSNY! 
Wreszcie jest cudownie ciepło i przyjemnie. Można zdjąć kozaki i zimową kurtkę. Cieszę się! :D Jak głupia :D 
Dziś chciałabym Wam pokazać skarpetki, które wydziergałam w ramach testu. Fajne są, ponieważ nie zsuwają się z nóżek i są krótkie (a ja zdecydowanie takie wolę) ;) Prezentują się tak:  Jest to wzór, który będzie opublikowany na Rav pod nazwą Gumball Sock. Zaprojektowała go Jacqueline Cieslak. Wzór naprawdę przyjemny i łatwy mimo że po angielskiemu, ale nawet ja sobie poradziłam więc jest okej :D 
Swoje skarpetki wykonałam z Alpaki Dropsa (uwierzcie mi to jest ten jaskrawozielony kolor, ale za Chiny Ludowe i Czechosłowacje nie mogę sfotografować tej zieleni :/ Ktoś ma jakieś rady na zielony?) 

Grzeją świetnie, nawet mi w nich ciepło było, więc jestem z nich bardzo zadowolona (pomimo strasznych zdjęć) Mam jeszcze ze dwie prace do pokazania bo czas świąteczny był dla mnie bardzo kreatywnym czasem :D Także do następnego kliknięcia ;)

Gwiazdki antystresowe

Siemanko Koty!
Czy ja już przypadkiem kiedyś nie mówiłam, że według mnie najlepszym sposobem na jakiekolwiek złe humory jest włóczka? Po raz kolejny udowodniłam sobie, że u mnie zawsze na wszystko włóczka zadziała.
Otóż miałam w tamtym tygodniu egzamin z analizy matematycznej Podziwiam tych co ogarniają te literki i cyferki!!! Wiecie fajnie by było zaliczyć teraz a nie podczas sesji komisyjnej w kwietniu... A ze mnie matematyk słabiutki...  Wyobraźcie sobie jak strasznie się zestresowałam tym egzaminem. Dwie noce śniły mi się te wszystkie granice i pochodne a w dniu egzaminu mało nie oszalałam! Oczywiście (bo jakżeby inaczej) zakładałam, że nie zdam i w głowie miałam same czarne myśli. 


Chwyciłam wtedy za włóczkę i zaczęłam robić szydełkowe gwiazdki. Pierwszą zrobiłam całkiem przypadkiem, miałam włóczkę, szydełko i nudny wykład. Na kolejnym wykładzie z tego przedmiotu piszę ten tekst i serio facet jest nudny. Kolejne wynikły z potrzeby zajęcia rączek, i braku chęci szukania nowego wzoru.…

Zainspiruj się: Walentynowo #1

Hejka Koty! Dzisiaj Walentynki, o tym dniu nie da się zapomnieć niezależnie czy świętujemy, czy też uważamy, że jest to kiczowate i ma napędzić koncerny produkujące czekoladki i pralink. Ja generalnie nie lubię świętować walentynek (co jest dziwne, bo ja świętuję dzień kota, przytulania, bycia pozytywnym, pizzy, czekolady, włóczki, a nawet pierogów) Szczerze to myślę, że jest to spowodowane tym jak świętowało się to w podstawówce. Gdy istniała poczta walentynkowa, która tak naprawdę była konkursem popularności. Stety, niestety konkurs ten zawsze przegrywałam, gdyż nie byłam zbyt lubiana. Z drugiej strony, walentynki zawsze umilali mi moi rodzice. Wielkie lizaki w kształcie serduszek albo jakaś czekolada od mamy i taty były takie słodkie nie tylko pod względem smaku :D

Czyli właściwie zmieniłam zdanie, lubię świętować, mam w planach zrobić jakieś ciastki w kształcie serduszek, które zjem z Ukochanym ale niektórzy przesadzają. Serio, widziałam jakąś poradę, że dla chłopaka na ten dzień …

Tym razem mi różowo...

Trochę się spóźniłam z postem. Założyłam, że będą w środy jest czwartek... cóż nadal sesja... idzie nieźle czeka mnie jeszcze jeden egzamin. Jeden mi nie wyszedł, bywa, nie można się załamywać, nie ma spiny są drugie terminy, miej wyjebane a będzie Ci dane itd. Chociaż co ja się wczoraj nasmuciłam to moje... 
Wyszydełkowałam maskotkę na zamówienie (niezależnie co o tym myślicie ja mam naprawdę rzadko okazję robić coś na zamówienie, a sprawia mi to dużo frajdy :D) Taki oto królik powstał. Już kiedyś takiego robiłam na samym początku istnienia bloga o tutaj jest. (Tak na marginesie stracił oczy... dziękuję współlokatorko za brak troski :P Muszę mu doszyć ;)) Ten sam wzór ale królik całkowicie inny. Dużo się nauczyłam przez te dwa lata :D Wybrałam mniejsze szydełko, więc nie ma prześwitów, nie stworzyłam dziwnego szwu przy połączeniu szyjki z główką, wypchałam go specjalnym wypełnieniem do pluszaków, ma prawdziwe oczy a nie dwa guziki. Rozwijam się, cieszy mnie to :D 
Co do danych technicz…