Kiedy wróciłam z wakacji non-stop jest mi zimno. Niby sierpień, a ja się czuję jakbym była na Syberii w środku najzimniejszej zimy w tym stuleciu. Chyba dostatecznie obrazowo przedstawiłam :D I tak jeżdżąc na rolkach, przy dźwiękach mojej (ostatnio) ulubionej piosenki stwierdziłam, że trzeba w coś ubrać dłonie. Przejrzałam internet i trafiłam na razemrobienie Yellow Mleczyka . Szybciutko w towarzystwie pierwszego sezonu "Doctor Who"powstały moje mitenki, które już mi grzeją rączki. Twg. to świetny serial, zachęcam do obejrzenia :D. Wykorzystałam resztkę jakiejś włóczki i przerobiłam na drucikach 2,5 i króciutkie w porównaniu z " kołkami " to wykałaczki są :P Krótki komentarz do zdjęcia powyżej. Robienie zdjęć samej sobie jest normalne. Każdy czasami strzeli sobie selfie. Mi się zdarza niezwykle rzadko ale jednak. Robienie zdjęć własnym dłoniom to abstrakcja! Ubaw był po pachy, ponieważ nie mogłam się z łapami w obiektyw wcelować ;) Mitenki już...