Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Śmieszki-Heheszki :D

Jak się NIE uczyć...

... lub Jak NIE wypełniać swoich obowiązków, bo jestem świadoma, że większość moich czytelników szkołę ma już za sobą.      Proponuję nie robić ludzików z kasztanów i ich kasztanowych wierzchowców! Tym bardziej proponuję nie robić różowych szaliczków dla ludzików "bo chłodno się robi". Proponuję też nie pisać o tym na blogu. Mimo najszczerszych chęci, by wywołać uśmiech na twarzy czytelników. A teraz do nauki, rodacy! (Może tym razem się uda)   Do następnego kliknięcia :)   Ps. Jeśli wywołałam uśmiech na Twojej twarzy powinieneś czuć obowiązek napisać o tym w komentarzu żeby dać mi do zrozumienia, że zrobiłam coś dobrego poświęcając czas nauki z  biologii dla idei poprawienia humoru :P  

Ninja-kot, Frędzelki i Morze Bieli

Lubicie "Opowieści z Narnii"? Ja mam ogromny sentyment do tej sagi. Pierwsza książka typowo fantastyczna, którą przeczytałam to właśnie "Lew, Czarown ica i Stara Szafa. Tak mi się tylko przypomniało gdy głowiłam się nad tytułem tego posta. Ogólnie skupiamy się na Morzu Bieli, bo skoro jest Morze Czarne i Czerwone nie może zabraknąć Białego :D   A ponieważ ja dziergająca jestem to oczywiście jedyne morze, które mi przychodzi na myśl to morze oczek :D Skończyłam, dawno już zapowiadany kocyk.  Wydziergany z Elian Gerlach, podwójną nitką. Zużyłam ok 1,15kg tego akrylu. Użyłam drutów 20,00 mm i są to największe druty jakich dotychczas używałam. Opinię mam o nich niezłą. Świetnie wyglądają prostackie wzorki np. najzwyklejszy ścieg francuski wygląda bardzo efektownie. Dzianina jest mięciutka, ale tak bardzo rozciągliwa, że nawet nie jestem w stanie zmierzyć sensownie tego koca!!! Uniemożliwia to kombinowania z jakimiś skomplikowanymi formami. No swetra się nie zrobi, a p...