Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z lipiec, 2017

Spóźniony piórkowy

Sweterek który dzisiaj pokazuję jest spóźniony trzykrotnie. Pierwsze spóźnienie polega na opóźnieniu dziergania. Przez praktycznie rok robiłam taki zwykły sweter. Drugie na spóźnieniu w związku z akcją dotyczącą piórkowych, a trzecie no cóż... powiem tylko tyle że czekał 2 miesiące na sesję zdjęciową. Ups!

Właściwie to jestem z niego średnio zadowolona, kolor nie mój, krój też taki sobie. Chociaż z drugiej strony to pierwszy sweter który zrobiłam według własnego pomysłu więc kilka problemów technicznych (takich jak niezbyt udana plisa ) możemy mi darować.
Nie mam zielonego (bądź też niebieskiego 😉) pojęcia jak nazywała się włóczka z której dziergałam, jedyne co pamiętam to że na drutach 5,5 robiłam.


Wyszedł z tego bardzo jaskrawy sweter w którym dobrze się jeździ rowerem lub na rolkach bo jest lekki a ciepły i nie marznę więc mimo kilku minusów (gdzie ja miałam głowę gdy kupowałam taki jaskrawy kolor) i tak będzie uczciwie noszony. Chociaż muszę przyznać że miałam co do tego wątpliwoś…

Magiczny sweter zmieniający rozmiar

Nie żebym była rozgoryczona (a jestem) i miała żałobę po swetrze (a mam). Już rozpaczałam nad swoją głupotą przeszło mi i mogę napisać wpis, ale zaraz zaraz już tłumaczę o co mi chodzi.
Jak to na tym blogu się zdarza, coś tam sobie wydziergałam. A dawno już nic nie publikowałam.  Dokładniej sweter zrobiłam. Cudowny mi wyszedł. Na serio byłam zachwycona (Uwaga byłam!) Użyłam  wzoru "Autumn Forest" zwyczajowo wzór Drops Design. Dziergałam z Karismy o kolorze takim szaro-brunatno-brązowym. Kolor ten kojarzy mi się zależnie od światła z popiołem lub taką suchą brązową glebą (Numerem to 54 beige brown)   na drutach 5 i 5,5.  Na rozmiar S poszło jakieś 450g. Założyłam go kilka razy przed pierwszym praniem, bo był pod ręką. Zazwyczaj gdy wychodziłam na jakiś koncert, czy wyjście raczej w trybie nocnym 😉 Wakacje to wreszcie mogę 😃  Cieplutki i w ogóle. Kurtki nie musiałam brać tylko sweter założyłam i było okej, co jest dużym wyczynem dla takiego zmarzlucha jak ja. Wiecie 100% weł…