Przejdź do głównej zawartości

Posty

Na zły humor najlepsza jest włóczka!

Cześć Kociaki!Szaro na dworze i ponuro, więc trzeba sobie zrobić porządne turbodoładowanie, co by zachować radość. Jestem (nie przechwalając się, oczywiście) geniuszem w wyszukiwaniu poprawiaczy humoru. Jednym z nich jest kolorowa mięciusia włóczka na drutach :D Więc gdy siostra spytała czy zrobiłabym jej tęczowy komin, nie zastanawiałam się zbyt długo :) Dziergało się przyjemnie mimo przekładania nitki co oczko ;)Zrobiłam siostra zadowolona i ja też :D

Ogólnie robi się to to bardzo prosto, tylko dosyć czasochłonnie długi prostokąt jedno oczko czarnym drugie kolorowym na zmianę. Uzyłam drutów nr 4,0mm. Włóczka tęczowa to Riot od King Cole zaś czarna to Family od Inter-Foxu i tam właśnie zamawiałam obie włóczki.

Także podsumowując krótką wypowiedź. Ludzie uśmiechajcie się nawet bez konkretnego powodu, nie ma co się zamartwiać, jest tyle drobnych rzeczy do radości (tak pan z tyłu, co mi w kółko zwraca uwagę na błędy i wie że właśnie do niego mówię, też szeroki uśmiech!!!!) Czy to z powodu…
Najnowsze posty

Siemaneczko!

Matko, nie wierzę, że nie pisałam nic cały miesiąc. CAŁY MIESIĄC!!! Nie mam wytłumaczenia bo mam prace do pokazania także wiecie... Miłego oglądania :P

Pamiętacie ten wpis o nauce (Tu link) Znowu mam taki dzień. Zrobię wszystko ale się nie pouczę na jutrzejsze kolokwium z matmy. Już posprzątałam mieszkanie obejrzałam filmiki na YouTube, porysowałam, porobiłam na drutach, pooglądałam głupoty w telewizji, zrobiłam kawę, poukładałam puzzle, a podejść do nauki miałam ze 4. No nie idzie mi po prostu.

Więc pomyślałam, że jak pomarudzę to zrobi mi się lepiej, a że nikogo nie ma pod ręką to od czego jest mój blog ukochany. Właśnie co do bloga to mam newsa nie wiem czy się ucieszycie czy nie, ale ja się jaram od jakichś 2 tygodni. Rozszerzam blogową działalność :D Tzn. mam w planach zrobić oddzielne miejsce na swoje gadaniny te takie wiecie często gęsto niezwiązane z robótkami. Zdecydowałam się na taki krok, ponieważ po pierwsze mam ogromną potrzebę dzielenia się swoimi przemyśleniami i chcę t…

DRODZY PAŃSTWO, WZIĘŁAM I ZABIŁAM

Dziś rano nie pomyślałabym, że ten dzień będzie tak tragiczny. Zaczął się przecież całkiem normalnie. Wstałam dosyć późno, gdyż nie miałam dzisiaj zajęć. Odhaczałam spokojnie kolejne punkty mojej porannej rutyny. Wstać - odhaczone. Napisać do ukochanego- odhaczone. Przejrzeć Facebooka przy porannej herbacie z porannego herbacianego kubka (serio!)- odhaczone. Jeszcze kilka punktów jest na tej liście, ale przecież nie chcę Was zanudzić.
Później trzeba było się zająć robotą. Najpierw przejrzałam co słychać w blogosferze, ogarnęłam co trzeba zrobić na uczelnię. Nudy. W międzyczasie można sobie pyknąć odcinek jakiegoś amerykańskiego serialu. Posprzątałam mieszkanie, zrobiłam zakupy i nadeszła ta przerażająca chwila.
Podeszłam do zlewu w kuchni, ilość naczyń piętrzyła się niczym stos włóczek w szafie dziewiarki, która wygrała w lotka. -No nic, trzeba jeszcze pozmywać- pomyślałam i wzięłam się do roboty, nie spodziewajc się skutków tej prozaicznej czynności. Musicie wiedzieć, że szczerze ni…

Uporządkowane burzowe niebo

Dzisiaj prezentuje w całości sweter, który pokazywałam ostatnio. (Chwilę bo w radio reklamy i nie mogę się skupić na pisaniu... No można pisać :P) Prezentuję z lekkim poślizgiem, takim prawie miesięcznym. Jakoś słabo mi się ostatnio pisze, no ale to nic, poradzimy sobie ;)
Jest to bardzo prosty sweterek co do formy. Zrobiony według Razemrobienia IK. Pierwszy raz robiłam reglan od dołu i byłam zdziwiona że tak się da :P I już wiem, że sobie też zrobię sweterek podobny do tego ale z innej włóczki :D Właśnie, co do materiałów używałam Elian Klasik i zużyłam jakieś 500 g na drutach 3,5 chyba.

Historia swetra została opowiedziana ostatnio więc jeśli ktoś nie zna a jest ciekawy to zapraszam TU :D
A tak prywatnie to sporo się dzieje, przygotowuję się do wyjazdu na studia, więc pakowanie w kartony itp. Szczerze to nie mogę się doczekać :D A na drutach jak na razie mam bluzkę z bawełny, bo była w promocji... :P I czapkę z włóczki z Empika (nie najgorsza, a wiele to się po niej nie spodziewałam :)…

Szybciutka robótka

Wiecie jak to jest, gdy ogarnie potrzeba chwili? U mnie zazwyczaj wygląda to tak, że muszę coś mieć, i zastanawiam się jak to zdobyć, najmniejszymi kosztami.
Tak się składa, że ostatnio wymarzyłam sobie podkładki pod kubki. Żeby nie zniszczyć blatu stoliczka gdybym herbatę wylała, albo coś takiego. A co robi dziewiarka w takich wypadkach? Siada i dzierga :) Tak zrobiłam i ja. W ciągu może trzech odcinków serialu (Elementary, fanom Sherlocka polecam) Czyli jakieś 1,5h. Pracy niewiele a efekt bardzo mi się podoba. Z resztą zobaczcie sami:




Zdjęcia słabe, bo robione telefonem, a ten głupi sprzęt mimo sporej ilości megapixeli za Chiny Ludowe i Czechosłowację nie chciał dobrze pokazać kolorów. No nic podkręciłam trochę w programie graficznym, proszę przymknąć oko na niedoskonałości. Tak naprawdę, żółta jest taka kanarkowa, leciutko wpadająca w zielony, A fioletowa ma odcień takiego czystego fioletu. Żeby uzyskać taki kolor pewnie byłoby trzeba zmieszać mniej niebieskiego, więcej czerwonego …

Pasiasty sweter i stołeczek w tle

Jestem w trakcie dziergania pasiastego swetra. Zirytowałam się nieziemsko na ten udzierg, ponieważ musiałam spruć kilka rzędów, przez własną głupotę. Ostatnio mam problem z przeliczaniem oczek. Pomyślałam więc, że mózg się pewnie zmęczył i odpocznę pisząc co tam u mnie słychać.
Więc może opowiem o tym swetrze, który dzisiaj Wam przedstawiam w fragmencie. Gdyż jego historia jest dosyć ciekawa. A zaczęła się w sklepie z meblami. Znalazłam się tam, ponieważ rozglądałam się za małym stoliczkiem co bym mogła postawić na nim kubek z herbatą, (Właśnie mama mówiła że zalała mi herbatę, zapomniałam!!!) bądź też robótkę odłożyć by bezpiecznie na mnie poczekała. Przeszłam się pomiędzy rzędami mebli i mebelków wszelakich. Niektóre wzbudziły mój zachwyt (kocham ładne meble, serio :D) ale żaden stoliczek mi się nie spodobał. Jakieś takie nie takie były. (No bo tak na marginesie kto to widział by blat stolika budził skojarzenia pokrywy od garnka) Nie wychodząc nawet ze sklepu usiadłam na jednej z kan…

Spóźniony piórkowy

Sweterek który dzisiaj pokazuję jest spóźniony trzykrotnie. Pierwsze spóźnienie polega na opóźnieniu dziergania. Przez praktycznie rok robiłam taki zwykły sweter. Drugie na spóźnieniu w związku z akcją dotyczącą piórkowych, a trzecie no cóż... powiem tylko tyle że czekał 2 miesiące na sesję zdjęciową. Ups!

Właściwie to jestem z niego średnio zadowolona, kolor nie mój, krój też taki sobie. Chociaż z drugiej strony to pierwszy sweter który zrobiłam według własnego pomysłu więc kilka problemów technicznych (takich jak niezbyt udana plisa ) możemy mi darować.
Nie mam zielonego (bądź też niebieskiego 😉) pojęcia jak nazywała się włóczka z której dziergałam, jedyne co pamiętam to że na drutach 5,5 robiłam.


Wyszedł z tego bardzo jaskrawy sweter w którym dobrze się jeździ rowerem lub na rolkach bo jest lekki a ciepły i nie marznę więc mimo kilku minusów (gdzie ja miałam głowę gdy kupowałam taki jaskrawy kolor) i tak będzie uczciwie noszony. Chociaż muszę przyznać że miałam co do tego wątpliwoś…