Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2016

Maliny w czekoladzie

Nie mogę zorganizować zdjęć swetra. Nie wiem kiedy będzie  dogodna okazja na zrobienie zdjęć. No ale nie ważne. Jakiś czas temu zrobiłam skarpety. Przeszły już chrzest bojowy i świetnie się sprawują mięciutkie kolorowe.  Wykonałam je z włóczki Fabel Dropsa drutami 3,5. Wzór nie jest żadnym konkretnym. Wykonałem je dzięki Intensywnie kreatywnej i razempetkach Czyż ten kolor nie przypomina malin w czekoladzie? (Mniam) A twg. jaką abstrakcją jest robienie zdjęć własnym kończynom. Gdyby ktoś zobaczył jakie wygibusy czynię to pomyślałby, że potrzebuję pomocy specjalisty. Coś czuję, że zrobię wiele, wiele par skarpet. Są cieplutkie, a ja teraz ciepło cenię, bo się troszeczkę przeziębiłam. Nic strasznego, ale do szkoły nie poszłam, bo chyba bym nie wysiedziała tyle czasu. Nawet szydełkować nie dam rady!!!
Zmieniając temat po raz kolejny dziękuję wszystkim osobom które zaglądają i udzielają się na moim blogu (:D) wiem, że się powtarzam, ale jestem nie wypowiedzianie wdzięczna. Bardzo mnie to …

Koc DROPSa

Masakra jakaś! Tydzień mi zajęło zabranie się za ten post! Zdążyłam skończyć sweter i haft (będą zdjęcia później) a za nic nie mogłam słów poskładać, by zdanie sensowne wyszło. No ale odblokowałam się! Teraz zaleję internet lawiną nowych postów :D

Do rzeczy wspominałam o kocu Dropsa zachęcałam, by przyłączyć się do zabawy. Dziś pokazuję efekty.

Wiecie co w tym kocu jest cudowne? To, że nie znam kolejnych wzorów na kwadraty. Otrzymuję je stopniowo. Dzięki temu wszyscy którzy w moim otoczeniu przyglądają się czy mam już nowy wzór i każdy jest tym zadziwiająco podekscytowany. Co tu dużo mówić, świetnie się bawię ;)

Jutro postaram się wstawić zdjęcia mojego pierwszego swetra, który może nie jest idealny, ale jestem z niego bardzo dumna :D Napiszcie co uważacie o moich kwadracikach. Papatki!

Przyjemny tydzień :D

Witam wszystkich serdecznie i z uśmiechem na twarzy! 
Ja to uwielbiam jak jest ciepło. Gdy temperatura jest na plusie od razu chce się żyć. Też tak macie? Od razu wychodzę na dwór, chociaż u mnie było w sobotę na tyle zimno, że siedziałam pod kocem, z gorącą herbatą i w grubym swetrze. 
 Ten haft  to kartka na lekcję rosyjskiego. Dostanę za to piątkę, a takich nigdy nie za mało :D Już ją skończyłam ale niestety nie mam zdjęcia całości kartki. (Może pogadam z nauczycielką by dała zrobić zdjęcie :)) Gotowy hafcik wygląda tak:
Koteczka też korzysta ze światła. Wydaje się, że dobrze jej na ciepełku. Ma nie cały rok, więc takiego słoneczka jeszcze nie widziała. Oto zdjęcie uśmiechniętego kota
Poza tym skończyłam serwetkę. Taką malutką. Z kremowego kordonka i szydełka nr 2 :D. Nie lubię robić serwetek. Jakoś z tej cienizny słupeczki i półsłupeczki mi nie idą.





No dobra. Pozdrawiam was cieplutko tak jak słoneczko świeci cieplutko.  Dziękuję wam za komentarze wejścia i inne tego rodzaju. Daj…

Czapka na biegi

Zrobiłam ostatnimi czasy czapkę, tym samym wzorem co tą zieloną. Czapka jest zrobiona dla babci (łamiemy z babcią stereotypy). Moja babunia, babunią jest bardzo aktywną, bo sporty uprawia: Nordic Walking (musiałam sprawdzić jak to się pisze :D), a ostatnio nawet brała udział w wyścigu i dostała medal za uczestnictwo. (Tak, chwalę się!) W każdym razie jak byłam u babci na feriach, zobaczyłam, że ćwiczy w takiej lichej opasce na uszy. Stwierdziłam, że tak nie może być i wydziergałam czapuchę ciepłą ale nie za ciepłą żeby babcia się nie zgrzała :D Użyłam włóczki YarnArt Shetland i sprutej innej czapki (jasna). Robiona oczywiście na szydełku i oczywiście nie pamiętam jakie to było. No czas na zdjęcia które mam dzięki uprzejmości mojej mamy, która została moim fotografem (mi się ręce trzęsą :)) (Zauważamy świąteczny akcent na pierwszym zdjęciu. Pisankę zrobiła mama kilka lat temu i co roku stanowi ozdobę salonu, bo to naprawdę carskie jajo jest. Wielkanocne motywy jeszcze się w tym roku p…